Oglądałam ''Girl in Black'' i powiem, że nie bardzo mi się podobał. Problem w tym, że w porównaniu do oryginalnych ''Klątw'' ten w ogóle nie jest straszny. Ani trochę.
Tak więc film średnio mi się podobał. Obejrzeć może się da, ale dla mnie żadna tam rewelacja.
Teraz poluje na ''Old lady in white'' czy jakoś tak.
Hm, wiesz Kasia, uważam że nie powinniśmy porównywać nowych ''Klątw'' z ''Klątwami'' Shimizu. Dlaczego? Otóż przede wszystkim dlatego, że nad tymi produkcjami już bezpośrednio nie czuwał sam Takashi. Owszem, ''maczał'' w tych filmach palce, ale jednak już nie jest ich reżyserem. Po drugie: może to i dobrze, że nie została powielona dosłownie fabuła z wcześniejszych filmów, gdyż ileż razy można nagrywać to samo (choć mi osobiście, jako miłośniczce ''Klątw'' oglądanie nowych ''przygód'' Kayako i Toshio raczej by się nie znudziło)
Ubolewam nad małą ilością grozy zwłaszcza w ''Girl in Black'', ale mimo tego cieszę się, że ukazały się dwie - zupełnie nowe odsłony ''Klątwy''.
Pewnie masz rację, ale każdy fan ''Klątw'' Shimizu pewnie będzie szukał powiązań i podobieństw nowych ''Klątw'' ze starymi (że pozwolę sobie tak napisać). Tak więc - tak czy siak - porównania pewnie będą się pojawiały.