Strona Główna Forum
Nawigacja
Portal
  Strona Główna
  Forum
  Szukaj
  Reklama
  Redakcja
  O stronie

Dodaj

Kinematografia japońska
  Recenzje
  Aktorzy
  Twórcy
Kinematografia azjatycka
  Recenzje
  Aktorzy
  Twórcy
Japonia
  Sport
  Książki
  Artykuły
  J-music
  Kuchnia
  Japonia
  Popkultura
  Sztuka i kultura
  Anime & Manga
Ostatnie Artykuły
Buraddo Purasu (aka ...
Shin Seiki Evangerio...
Kaidan shin mimibuku...
Kyuketsu Shojo tai S...
Rakkî sukai daiamond...
Reklama

Konnichiwa

Azunime

Dark Project

Inner

Festiwal Japoński

Taegukgi hwinalrimyeo (aka Brotherhood/Braterstwo broni)
Jakoś nie specjalnie mnie ciągnie do filmów wojennych. W sumie nigdy nie przepadałam za tym gatunkiem filmowym, stąd moja znajomość filmowych produkcji akurat z tej dziedziny jest dość znikoma.
Braterstwo broni wpadło mi w ręce zupełnie przypadkiem. Sam tytuł nie był mi znany, tak więc nie wiedziałam z jakim filmem mam do czynienia. Jednak kiedy się zorientowałam, że chodzi o kino wojenne, postanowiłam dać mu szansę. To był dobry wybór.


Jeżeli chodzi o fabułę, to jest ona bardzo podobna do tej, jaką znamy chociażby z Szeregowca Ryana.
To epicka opowieść o dwóch braciach - szewcu Jin-tae, ciężko pracującym, by zapewnić godziwy start i naukę w college'u młodszemu Jin-seokowi, lecz wszystkie ich nadzieje i marzenia zostają pogrzebane, gdy obaj zostają zmuszeni do wzięcia udziału w wojnie. Daleko od domu i rodziny, Jin-tae przysięga chronić Jin-seoka nie bacząc na niebezpieczeństwo i ... cenę.

Od razu zaznaczę, że jestem mile zaskoczona produkcją Je-gyu Kang'a. To, co zrobiło na mnie olbrzymie wrażenie, to przede wszystkim znakomite sceny batalistyczne oraz...wzruszająca historia. Dzięki firmie Imperial Home Entertainment takze polski widz ma okazję poznać wydarzenia rozgrywające się w latach 1950-1953, kiedy to trwał potężny konflikt pomiędzy Koreą Północną i Południową. Jak to bywa w przypadku takich działań wojennych w konflikt zaangażowane były również takie państwa jak USA czy Chiny.
Straty w ludziach były ogromne...

Oglądając Braterstwo broni nie jest trudno zauważyć, że reżyser wzorował się na produkcji Spielberg'a. Przemawia za tym chociażby budowa filmu. Na początku - podobnie jak w Szeregowcu... - widzimy wydarzenia w czasach współczesnych, by po chwili przenieść się do lat 50-tych. Można odnaleźć wiele powiązań z filmami hollywoodzkimi. Drugim takim filmem, który przyszedł mi na myśl to dzieło z 2001 roku - Kompania braci.

W filmie tym będziemy mieli okazję podziwiać brawurowe sceny walki, męstwa i poświęcenia. Oprócz tego reżyser wykorzystał animację komputerową, która w zaskakujący sposób ukazuje nam okrucieństwo wojny. Dodatkowym plusem filmu są zwolnione lub przyspieszone akcje, dzięki czemu film ogląda się z niemałym rozmachem.
Warto zwrócić uwagę także na grę aktorów, którzy bardzo dobrze wczuli się w swoje role. To dzięki nim widz ma możliwość wczuć się w ich sytuację i dzięki stworzonym przez siebie kreacjom, postacie nie są nam obojętne.

Od strony technicznej wszystko stoi na poziomie: zarówno obraz jak i dźwięk.
Niestety minusem wydania DVD jest po pierwsze - brak polskiego lektora, po drugie - brak polskich napisów. Jeżeli ktoś ma opanowany język angielski to może śmiało obejrzeć w wersji z angielskim lektorem. Obok pozostaje jeszcze lektor hiszpański lub włoski.

Braterstwo broni to naprawdę kawał solidnego kina wojennego, którego seans dostarczy nam sporo emocji, ale także ogromną dawkę wzruszeń. Niech nie zniechęci Was fakt, że trwa on 140 minut. Nawet tego nie zauważycie.

Reżyseria:

Je-gyu Kang

Scenariusz:

Je-gyu Kang

Rok produkcji:

2004

Obsada:

Dong-Kun Jang
Eun-ju Lee
Bin Won
Doo-hong Jung
Yun-hie Jo
Yeong-ran Lee
Hyeong-jin Kong
Jang Dong Gun
Kim Soo Roh
Woo Bin
Min-sik Choi

Autor: Agnieszka Kijewska

Polecamy




Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie



Rejestracja
Zapomniane hasło?